Biskupi i Bolesław I Chrobry ...
Idąc za przykładem najznamienitszych tuzów pardonowych (CzarnyWilk, alias WolnyWilkDziki, Urbi et Orbi, et consortes) postanowiłem i ja, kilka słów gorzkiej prawdy o zgubnych wpływach chrześcijaństwa - na tym poczytnym a cieszącym się sławą w całej Polsce oraz poza jej granicami portalu - napisać.
NFZ w tamtych niechlubnych czasach dopiero raczkował a przodkowie pani min. Kopacz z wywalonymi po pępek jęzorami, po ostępach leśnych z maczugami za zwierzem się uganiali, szkodę wielką przyrodzie czyniąc.
A nim taki kitajski wyrwiząb do opanowanego przez krwiożerczych prewatykanistów (biskupów) kraju dotarł, to albo sczezł był wcześniej po drodze (wiarygodne źródła donoszą, że szkoleni przez tajemniczego Biskupa z Gór komandosi, ukatrupiali ich całymi stadami) albo bezzębni delikwenci wcześniej wymierali.
A wymierali, niczym te kawki na mrozie za przyczyną tychże biskupów, którzy to widząc, jak taki chłop kawał świńskiego dupska do gęby pakuje, chmarami całymi - niczym sotnia kozacka na Czapajewa - nań się rzucali i dupsko owe swymi wstrętnymi paluchami z gęby przemocą biedakowi wydzierali.
I ginął taki szczerbaty chłop z głodu gdzieś pod miedzą.
Aż dziw bierze (tych historyków), że jeszcze niewielka ilość chłopów, po takich prześladowaniach, do naszych czasów się ostała.
Niestety, od tamtych niechlubnych dni z ubytkami w uzębieniu się rodzą.
Tak właśnie Kościół chłopa męczył!
Oj niedobry był król Chrobry i jego pożałowania godni biskupi!

wtedy nie miał - albo chrześcijaństwo w
wersji zachodniej, albo podbój świeżo
skleconego państwa przez Czechów, Cesarza
Rzeszy Niemieckiej, Prusów, Jacwingów,
Ruś i wszelkie inne życzliwe sąsiedztwo.
Moim zdaniem wybrał dobrze - a to, że
Kościół w Polsce obrósł w dostatki i bogactwa - to juz tylko i wyłącznie zasługa naszych bogobojnych przodków, którzy przez 10 wieków hojnie klasztory,
biskupstwa i plebanie wszelkimi ziemskimi
dobrami.