Bestseller "Kod Kaczyńskich" szykuje się.
A jeżeli ktoś jeszcze chciałby napisać o tym, to niech pisze śmiało, znaczy się ile dusza (ateistów bardzo przepraszam) zapragnie, bo na "Pardonie" miejsca dostatek albo i jeszcze więcej a jak zabraknie to się doklei albo trochę rozciągnie i wszystko co trzeba się zmieści, bo pisać trzeba, bo bez pisania to ani rusz.
Dziękuję bardzo.

Jesteśmy raz wyżej a raz niżej
Obawiam się bardziej zawiłej fabuły.
Co do braterstwa (krwi!?) pomiędzy Dżizasem a Lechem nigdy nie miałem wątpliwości, natomiast bestseller ujawni najbardziej skrywaną tajemnicę kaczego chrześcijaństwa.
JAROSŁAW TO MARIA MAGDALENA... wszak koorevskich zadatków (podonie jak urody) dziadowi nie brakuje.
Sartre - tajna agenda Opus Dei
wolę rozszyfrować tę księgę tajemnic w komentach.
Ten "Kod" to taka zmyła... obła ślizgawka intelektualna :)
To będzie biografia Wielkiego Stratega... a trza to czytać "Kwiot Kaczyńskich" znaczy się "Łon".